02.01.2017

time is dancing...

... and it's time to move on.



rok 2016 był jednym z najtrudniejszych w moim życiu, ale też dzięki temu najciekawszym. i chyba "najdłuższym". niezmarnowany. nie przeleciał szybko, jak zwykle. był w taką myśl, że lepszy dramat niż nuda.
dobry był, jak dobry film.
i niech 2017 też zasłuży na tytuł czasu godnego wspomnień.
kilka obrazków z tego minionego (nie ma na nich żadnego dramatu, spojrzenie na świat nadal pogodne, szukanie piękna, dobra, odmiany i inspiracji pomaga pokonywać przeciwności, polecam ;)) dla was ode mnie, o: