09.02.2015

autoportret.

autoportrety zawsze wydawały mi się jakieś takie...
jednak zrobiłam sobie taki "prawdziwy".
nie wiem, po co. ot, taki sposób na nudę. byłam jedynym żywym obiektem prócz kota do sfotografowania w najbliższej okolicy, a wyruszyć na zewnątrz po coś więcej niż w celu wyniesienia choinki nie miałam ochoty (i tak zrobiłam to o 21:30 :)). a światło piękne było, bo sobota słoneczna się trafiła, szkoda by było. no to stało się.
jednak myślę, że efekt ujdzie? :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz