07.12.2013

dzisiaj: nikiszowiec. no i ksawery...

pojechałam na nikisz. z okazji jarmarku, ale że byłam za wcześnie, to jeszcze w zasadzie nie było czego oglądać ani kupować, ani tym bardziej fotografować (druga próba jutro). za to samo osiedle jest tak urokliwe, że zapuściłam się w uliczki i podwórka po raz kolejny. później nie mogłam odmówić sobie przyjemności odwiedzenia byfyja i spotkałam tam pączka - kawiarnianego kota. oto efekty:

[w bonusie, na samym końcu, ksawery w pełnej krasie :)]














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz